Uwaga !

Wszystkie wypracowania umieszczone na tej stronie są własnością właściciela Bloga i zabrania się kopiowania ich (bez odnośnika do tego bloga) za wyjątkiem zeszytów przedmiotowych.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Analiza obrazu Georges de La Tour "Hiob"

1. Jaką funkcję pełni światło w obrazie?
2. Jak wygląda ciało Hioba?
3. O czym świadczy postawa Hioba?
4. Jaki jest stosunek żony do męża?
5. Co wyraża język jej ciała?
6. Jak malarz odpowiada na pytanie o sens cierpienia Hioba? 



Na pierwszym planie obrazu widnieje Hiob i jego żona. Nie wiadomo do końca, gdzie się znajdują owe postacie, gdyż w pomieszczeniu panuje półmrok załamywany przez płomień świecy, który jednocześnie oświetla twarze i sylwetki postaci. Kobieta jest pochylona nad Hiobem, wyciągając ręce w charakterystycznym geście. Jej język ciała wskazuje na to, iż kpi z postawy, którą zachowuje niezłomnie jej mąż. Można śmiało rzec, że wręcz poucza go, mówiąc jak powinien postąpić. Kobieta jest ubrana w długą czerwoną suknię oraz posiada charakterystyczne nakrycie głowy koloru białego, który jest symbolem niewinności i zarazem poddania. Można to interpretować jako poddanie się w kwestii wiary. Odrzuciła swoją wiarę i tego samego oczekuje po mężu, który pomimo cierpienia trwa w niej niezachwiany. Hiob jest przyodziany w chustę, która zakrywa niewielki fragment jego ciała. Siedzi na drewnianym klocku w wyprostowanej pozycji z splecionymi palcami w geście modlitwy lub zmęczenia, czy też nawet wycieczenia. Postać ta sprawia pozory zaniedbanej ze względu na brodę i długie włosy. Tuż obok nóg znajduje się gliniana misa, którą rozdrapywał strupy powstałe w wyniku trądu. Hiob jest wychudzony, a jego ciało pomarszczone. Wydaje się zmęczony sytuacją, w której się znalazł, ale nadal w niej tkwi pełen zrozumienia, o czym świadczy wyprostowana sylwetka.
Moim zdaniem malarz chciał pokazać, iż nie zawsze cierpienie jest karą za grzechy. Trwający w nim Hiob jest nieugięty, nie zdradza swojej wiary, pomimo iż żona ewidentnie do tego go nakłania.
Cierpienie uszlachetnia nasze dusze i kształtuje nasze postawy, nawet w nim człowiek może czuć się godnym i nieugiętym w swojej postawie.


Uwaga: Ta interpretacja pochodzi z mojego zeszytu z pierwszej klasy. Z czasów, gdy patrząc się na zegarek modliłam się o dzwonek, a "np" wydawało mi się największym darem losu, więc proszę podchodzić ostrożnie do tej interpretacji, bo zawiera śladowe ilości błędów stylistycznych i gramatycznych.

1 komentarz:

  1. dzięki " za pomoc" przydało mi się w pracy domowej :D

    OdpowiedzUsuń